Przejdź do głównej zawartości

Mleko kokosowe.

Dzisiaj wpadam do Was na szybko bo i przepis będzie ekspresowy. Niby zima do nas jeszcze nie przyszła ale wieczory mamy już chłodne. Ostatnio naszła mnie ogromna ochota na kakao ale w lodówce żadnego mleka roślinnego nie było widać, a jak wiadomo bez mleka to nie kakałko. Całe szczęście paczka z przedświątecznymi zapasami już do mnie dotarła a w niej wiórki kokosowe i siemię lniane. Długo się nie zastanawiając zabrałam się do roboty. Nastawiłam co trzeba i zanim się obejrzałam  piłam już pyszne kakao. Mam nadzieję, że i Wam zasmakuje. Zacznijmy jednak od podstawy tego pysznego napoju czyli mleka kokosowego ! Jeśli uda Wam się nie wypić wszystkiego od razu to możecie zaobserwować, że po nocy spędzonej w lodówce zacznie się rozwarstwiać. Warstwę górną (tę bardziej gęstą / tłustą ) można spokojnie ubijać na sztywną bitą śmietanę. Jestem pewna, że jak spróbujecie to już nigdy nie kupicie mleka kokosowego w sklepie, zwłaszcza, że moja propozycja kosztuje około 4 zł za litr plus na prawdę chwileczkę pracy i zero wysiłku. Wiem, że przepis który zawiera aż 5 kroków to bardzo długi przepis ale myślę, że na prawdę każdy sobie z nim da radę.
Pamiętajcie tylko żeby nie wyrzucać wytłoczyn czyli tych wiórków, które zostaną po odciśnięciu mleka bo mogą się jeszcze przydać! 



MLEKO KOKOSOWE Z SIEMIENIEM LNIANYM 

Składniki

  • 100 g wiórków kokosowych 
  • 25 g siemienia lnianego
  • 500 ml ciepłej wody 

Sposób przygotowania: 

  1. Wiórki i siemię zalewamy ciepłą wodą.
  2. Czekamy 2h.
  3. Blendujemy około 2-3 min 
  4. Przecedzamy przez dwie warstwy gazy. 
  5. Delektujemy się pysznym smakiem . 
Smacznego!

Komentarze

  1. Super przepis, właśnie go próbuję :) Mam nadzieję, że będzie pyszne. A co można zrobić z wytłoczynami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Przepis na ciasto z wytłoczyn już wkrótce :D

      Usuń
  2. Siemię lniane mielone czy blender powinien sobie poradzić z całym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj sobie spokojnie daje rade i mysle ze kazdy sobie bez problemu poradzi :)

      Usuń
  3. zrobilam. moje pierwsze mleko roslinne - bardzo fajne, aksamitne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A można bez siemienia?
    Ciocia Jola

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy przepis, a ze względu na siemię na pewno też bardzo zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

szpinak rządzi!🌿

Ta sałatka to po prostu coś niesamowitego! Od momentu kiedy została wymyślona w domu rozpoczęły się spory. O to kto zje więcej oczywiście! To nie jest mój pomysł, ale wspólnie stwierdziliśmy, że świat musi tego posmakować! Jest najzwyczajniej w świecie IDEALNA! Tak, tak, mój narzeczony przyrządza mi własnie takie specjały! Niby zazwyczaj chce ją podać z pieczonymi ziemniakami, ale muszę się przyznać, że 1/2 tego co przygotowałam zjadam tak mimochodem, zupełnie przy okazji będąc w kuchni by sprawdzić poziom upieczenia ziemniaków.... no i smak sałatki, ale to przecież tylko tak przy okazji :D.






SZAŁOWA SAŁATKA SZPINAKOWA

Składniki:  🍽opakowanie szpinaku/rucoli/roszponki
🍽3-4 suszone pomidory z oleju*
🍽2 łyżki tahini
🍽2 łyżki sosu sojowego
🍽zioła prowansalskie
🍽pestki dyni/nasiona konopi






Sposób przygotowania: 

🥗Myjemy zieleninę.
🥗Nasionka prażymy na suchej patelni.
🥗Suszone pomidory kroimy w jakieś mniejsze kształty.
🥗Przeciskamy czosnek przez praskę.
🥗Dodajemy pozostałe składniki.

🥗Wszystko…

ziemniaczki zapiekane pod porami

Kiedy zrezygnowałam ze swojego pierwszego źle wybranego kierunku studiów, zyskałam całą masę wolnego czasu. Który prawie w całości oddałam koniom, wyjechałam na ponad 3 miesiące jeszcze trochę w górę Polski, żeby poprowadzić taką kameralną letnią stajnie. Nasze zajęcia miały wzięcie, bo to co robię z końmi i czego uczę chętnych jest troszkę niecodzienne, sprawia wiele przyjemności zarówno zwierzętom jak i ludziom, daje dużo satysfakcji i radości, uczy szacunku wobec siebie i zwierząt, nie tylko tych większych, ale też i tych małych. Pozwala wcielić się trochę w końską skórę. Zapewnia podstawę do czucia się bezpiecznie zarówno w siodle jak i pomiędzy końskimi kopytkami! Nie miałam tam niestety dostępu do kuchni, zrobienie sobie herbaty i kanapek albo sałatki(tylko, że wtedy żadko jadłam sałatki) było jedynym rozwiązaniem. Niedaleko za to był stary dworek w którym mieściła się restauracja, trochę zakumplowałyśmy się z kucharzami a oni podawali nam własnie takie cuda! Jak przypominam so…

misio!

Raz na jakiś czas można przygotować coś ekstra! No nie, że zaraz jakieś super trudne, bo tak na prawdę wykonanie jest nadal całkiem szybkie i przyjemne, tyle tylko, że składników jest ciut więcej. Czasem kiedy leżę sobie w wannie i przeglądam przepisy, są takie, które odpadają od razu, na starcie właśnie z powodu zbyt długiej listy składników. Nawet ich nie czytam w obawie, że się zmęczę już na tym etapie. Ja kocham stać w kuchni i gotować! Na prawdę! Ale co za dużo to nie zdrowo, nie jestem ani fanką zmywania, ani komplikowania sobie, raczej bym powiedziała, że jestem leniuszkiem i próbuje uprościć jak się da.
Jeśli nie macie woka albo jakiejś innej głębokiej patelni to spokojnie możecie zrobić to w garnku!
Taka ilość składników wystarczy jako porcja obiadowa dla dwóch głodnych osób!
O i jeszcze jedno! Nie wszystkie pasty miso są wegańskie, niektóre zawierają coś tam z tuńczyka, więc zanim kupicie sprawdźcie skład.
Świetnym rozwiązaniem jest zamówienie większej ilości pasty przez int…