niedziela, 26 lutego 2017

Kartoflanka.

Dzisiaj żeby nie stracić rozpędu chcę Wam pokazać przepis na kolejną zupę, która moim zdaniem jest absolutnie pyszna!

Kartoflanka z kładzionym kluseczkami bez glutenu

Składniki: 

Na wywar:

  • 1 kg ziemniaków
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 3 cebule 
  • 3 łyżki płatków drożdżowych 
  •  2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • pieprz, majeranek, ziele angielskie, liść laurowy
+ olej do podsmażenia 
+natka pietruszki i koperek do posypania

Na kluseczki:
  • 6 łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki płatków drożdżowych 
  • sól, pieprz, czosnek granulowany (po 1/2 łyżeczki )
Sposób przygotowania:


  1. Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy, tak żeby się troszkę zarumieniły.
  2. W tym czasie obieramy cebulę, czosnek, marchewkę wraz z pietruszką i również podsmażamy do uzyskania złotego koloru.
  3. Jak już wszystko bd gotowe dodajemy przyprawy i trzymamy na patelni jeszcze około 3 min. 
  4. Przekładamy do garnka i zalewamy wodą tak aby wszystkie warzywa były przykryte, gotujemy aż ziemniaczki będą miękkie. 
  5. Jak już mamy gotowy wywar to można się zabrać za kluseczki, składniki zalewamy odrobiną wody i mieszamy, najlepiej dodawać po troszku wody żebyśmy nie przesadzili, ostateczna konsystencja ma przypominać pastę, lub hummus.
  6. Kluseczki kładziemy metalową łyżką. Nabieramy odrobinkę pasty i wkładamy do gotującej się zupy, kluseczka pod wpływem temperatury odkleja się od łyżki i już możemy nakładać następną. 
Ja najbardziej lubię taką zupkę z grzaneczkami lub po prostu z chlebem. Dajcie znać czy tak jak ja uwielbiacie zupy i jaka jest Wasza ulubiona.

Smacznego !

czwartek, 9 lutego 2017

Ogórkowa

Wracam po dłuższej przerwie, związanej z sesją zaliczeniową na studiach. Wracam z czymś czego jeszcze nie było. Właściwie to nie wiem dlaczego nie podzieliłam się z Wami do tej pory żadnym przepisem na taką treściwą i sycącą zupę, która wspaniale nadaje się na lunch lub żeby zaspokoić pierwszy głód po powrocie z pracy czy uczelni. To chyba dlatego, że uznałam robienie zupy za banalne, a przecież tak nie do końca jest. Zupy w moim domu odgrywają ważną rolę i niektórzy mówią, że robią tylko bałagan na płycie czy blacie ale ja uważam, że dają ciepło i bezpieczeństwo, zupa powinna być w każdym domu codziennie a już na pewno gdy na dworze temperatura spada poniżej zera. Wymaga to mało roboty i jest tanie, a miska gorącego wywaru pokrzepia i daje dużo ciepła. Jako pierwszą bohaterkę wybrałam ogórkową bo jest to mój hit ostatnich tygodni, może a nawet na pewno się powtarzam ale nigdy nie lubiłam ogórkowej w ogóle bardzo dużo rzeczy kiedyś nie lubiłam więc ta kwestia się pewnie będzie jeszcze przewijała, wracając do ogórkowej: kojarzyła mi się ze stołówką szkolną, do której chodziłam niechętnie, zawsze tłusta i mdła a do tego te twarde kawałki ogórków no nie miałam pozytywnych skojarzeń i wydawało mi się, że to właśnie kwestia tego, że nie lubię ogórków kiszonych na ciepło. Za namową mojego chłopaka postanowiłam jednak podnieść rękawicę i zmierzyć się z demonami przeszłości stołówkowej. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazała się przepyszna i aktualnie jest dla mnie numerem jeden. Nie wspominając już tym razem o pozytywnych skutkach jedzenia kiszonek wrzucam przepis:




NAJLEPSZA WEGAŃSKA OGÓRKOWA

Składniki: 

  • 1 opakowanie ogórków kiszonych razem z sokiem, 
  • 3/4 kg ziemniaków,
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka, 
  • seler naciowy(opcjonalnie),
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 3 łyżki płatków drożdżowych,
  • 2 łyżki sosu sojowego,
  • pieprz, sól, majeranek, jałowiec, 
  • około 1 l wody

+ natka pietruszki i koperek do posypania przed samym podaniem. 

Sposób przygotowywania:


  1. Obieramy wszystkie warzywa i kroimy w kostkę. 
  2. Do garnka wrzucamy cebulę i przesmażamy około 5-7 min, dodajemy resztę warzyw i przypraw następnie przesmażamy wszystko razem jeszcze około 10 min.
  3. Po upływie tego czasu dosypujemy jeszcze płatki drożdżowe i mieszamy tak, żeby oblepiły wszystko co do tej pory znalazło się w garnku. 
  4. Zalewamy wodą tak aby cała zawartość znalazła się pod jej powierzchnią. 
  5. Gotujemy aż warzywa zmiękną. (jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami szybkowaru wystarczy 15 min )
  6. W tym momencie, żeby nie tracić czasu możemy już sobie zblendować całą zawartość opakowania ogórków, włącznie z tym sokiem w którym pływają. 
  7. Kiedy warzywa zmiękną dolewamy paćkę ogórkową - efekt blendowania, wszystko razem jeszcze doprowadzamy na chwilkę do wrzenia i gotowe. 

Smacznego!