Przejdź do głównej zawartości

rosiołek

Przypalanie cebuli w łupinie jest właściwie najważniejszym elementem całej tej układanki!
Generalnie nie ma tu dużo roboty, ja nawet nie obieram warzyw tylko je dokładnie myję.
Możemy taki bulionik popijać z kubeczka podczas choroby, podlewać nim risotto i jeść tak zwyczajnie z makaronem, plasterkami marchewki i natką pietruszki w niedzielę,
potem w poniedziałek dodać przecieru pomidorowego i zjeść z ryżem.
A w środę z makaronem ryżowym, tofu czy tempehem, odrobiną tahini lub masła orzechowego i dymką skropione olejem sezamowym i limonką. 
Chcę przez to powiedzieć, że taki bulion może być bazą do wszystkiego! 
Ja gotuję zazwyczaj od razu więcej na raz i wekuję na gorąco w gorące słoiki, jak wracam zmarznięta do domu to jest jak znalazł! 
Smacznego!

AROMATYCZNY BULION PODSTAWOWY
(vegan)
Składniki: 
2 cebule
3-5 marchewek 
1/2 selera
1-2 pietruszki
1/4 kapusty
10 cm pora
5 cm imbiru
laska trawy cytrynowej*
garść suszonych grzybów leśnych lub 1-2 shiitake*
2-3 ząbki czosnku 
1/2 chilli*
liść laurowy
laska cynamonu*
ziele angielskie
jałowiec
3 goździki*
pieprz czarny ziarnisty
1 łyżka pasty miso
2-3 łyżki oleju
kilka łodyżek natki pietruszki
lubczyk*
sos sojowy

                  Sposób przygotowania: 
Cebulę myjemy, kroimy w ćwiartki (w łupinie) i wkładamy do garnka,
Przypalamy na sucho, na dużym ogniu od czasu do czasu potrząsając garnkiem,
kiedy już zacznie pachnieć dokładamy powoli resztę składników w takiej kolejności jak są wypisane powyżej,
*składniki z gwiazdką nie są obowiązkowe, spokojnie można je pominąć, ale dzięki nim, bulion
będzie jeszcze bardziej aromatyczny,
Jak już wszystko wyląduje w garze, potrząsamy kilka razy, czekamy 1-2 minuty,
UWAGA!
Włączamy wyciąg i dolewamy oleju,
Zostawiamy 2 minutki w bezruchu, potrząsamy porządnie i znów nie dotykamy przez 2-5 min,
Ostatni raz potrząsamy i zalewamy wodą, tak żeby zakryła całą zawartość garnka, dokładamy natkę pietruszki i ewentualnie lubczyk,
Skręcamy ogień na najmniejszy, przykrywamy i gotujemy minimum 4h, ja zostawiam to tak całą noc.
Przed podaniem doprawiamy sosem sojowym lub solą,
Podajemy z makaronem, z natką pietruszki, albo cebulką dymką.

Smacznego!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sos serowy!

No dobra trochę oszukałam tym tytułem, nie będzie w sosie sera. Ostatnio odkryłam najłatwiejszy , najszybszy i w ogóle naj sposób na uzyskanie kremowej konsystencji, cudownego głębokiego smaku i to bardzo, bardzo szybko i tanio. Wiec nie ma na co czekać i szybciutko się z Wami nim dzielę! SOS "SEROWY" Składniki:  1 opakowanie mrożonej zupy kalafiorowej (do tej pory używałam tej z lidla, biedronki i hortexa - wszystkie sprawdzają się świetnie)  1/2 szklanki płatków drożdżowych 2 łyżki sosu sojowego  2 ząbki czosnku pieprz zioła prowansalskie lub jakieś inne (opcjonalnie) Sposób przygotowania:  Zupę wrzucamy do garnka, zalewamy wodą tylko tak żeby przykryła wszystkie składniki. Gotujemy do czasu aż wszystko będzie miękkie (około 20 minut) Dodajemy resztę składników i blędujemy na gładką masę  I gotowe!   Prawda, że proste, szybkie i przyjemne ? Sosik nadaję się do natchosów, makaronu, lasagne.  Tutaj ogranicz...

wspomnienie lata!

Nadchodzi taki czas, że już troszkę tęsknisz za wakacjami i masz ochotę je sobie przypomnieć! Krótkie dni, wiecznie ciemno, zimno i do tego wszystkiego pada marznący deszcz? Lato gdzie jesteś? Zima jest cudowną porą roku ale żeby tak na momencik przenieść się do tych ciepłych chwil? A czy jest łatwiejszy sposób niż przez jedzenie, które Ci się z nimi kojarzy? Spróbujcie! Rozpalcie w kominku, załóżcie krótkie spodenki, koszule flanelowe i conversy, wyciągajcie gry planszowe z pod łóżka i zapraszajcie znajomych! Jeśli jesteście tymi szczęściarzami, którzy mieszkają w domku to na spokojnie możecie zrobić sobie grilla na tarasie/balkonie/ogrodzie ale jeśli mieszkacie w bloku to nie rezygnujcie! Piekarnik też daje radę. Co jakiś czas jest też do kupienia w lidlu jakiś grill elektryczny. Przydaje się nie tylko na chwilę nostalgii ale np. do zrobienia burgerów, lub szparagów/karczochów. Spotkania tematyczne to wspaniały pomysł, gwarancja dobrej zabawy, spróbujcie raz a na pewno będziecie to...

Pad Thai!

PAD THAI ORZECHOWY  Z  TEMPEHEM  I WASABI Tempeh to zdecydowanie moja ulubiona odsłona soi, sam w sobie ma taki delikatnie  mleczno-orzechowy posmak a do tego jeszcze oblepiony kremowym orzechowym sosem!  To już szaleństwo!  Przygotowanie tego dania trwa około 15 minut i to włącznie z posprzątaniem.  Z tej ilości składników powstają dwie porcje dla naprawdę głodnych dwóch osób. Jeśli nie macie sezamu, oleju sezamowego, świeżej kolendry nie przejmujcie się i tak będzie pyszne!  Makaron ryżowy i pasta wasabi są dostępne w prawie każdej biedronce, tak samo jak napoje roślinne, jeśli lubicie delikatny posmak kokosa użycie mleka kokosowego, a jeśli zupełnie nie pasuje Wam kokos do dań wytrawnych zrezygnujcie też z oleju kokosowego na rzecz naszego polskiego rzepaku. Pad thai to takie danie, które dopasowuje się do Ciebie, zawsze możesz dodać więcej cukru jeśli będzie za słone lub za ostre, jeśli wyjdzie za mało wyrazis...