Przejdź do głównej zawartości

jarzynowa jak u mamy


Mamy już pierwszy grudnia!
 Ja nie wiem jak to się stało i kiedy ten czas tak przyśpieszył. Ale kalendarz nie kłamie, a to oznacza, że czas na świąteczne przepisy! Sałatka jarzynowa najbardziej kojarzy mi się ze wspólnym siedzeniem przy dużym stole i podawaniem sobie misek z rąk do rąk. Czas świątecznych przygotowań, planowanie prezentów, przepisów, list zakupowych właśnie się rozpoczął. Pierwsze o czym pomyślałam to właśni ta sałatka! Jeśli nie wierzycie, zróbcie ją jeszcze przed wigilią i spróbujcie! Moim zdaniem smakuje dokładnie tak jak ta, którą robiła mi mama. Jarzynowa to wspaniały sposób na wykorzystanie gotowanych warzyw korzeniowych dzięki którym otrzymujemy pyszny i aromatyczny bulion. Wywar taki może być podstawą wielu zup, chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że na wigilię obowiązkowo musi być barszcz, a jak już barszcz to najlepiej z uszkami, o albo pierogi z kapustą i grzybami!
Mmmm.... rozmarzyłam się trochę, ale to już jest chyba temat na inny wpis.




SAŁATKA JARZYNOWA 

Składniki: 

  • 2 ugotowane marchewki 
  • 2 ugotowane ziemniaki
  • 1 kwaśne jabłko
  • 2 kiszone ogórki
  • kawałek 15 cm selera naciowego lub kawałek ugotowanego selera korzeniowego
  • kawałek 10 cm pora  
  • 1 puszka zielonego groszku
  • 1/2 paczki hummusu klasycznego (ja używam tego z lidla)
  • 2-3 łyżeczki musztardy
  • 1 płaska łyżeczka czarnej soli 
  • 1 łyżeczka cukru
  • pieprz
Sposób przygotowywania: 
  1. Marchewki, ziemniaki, jabłko, ogórki, seler i por kroimy w drobną kostkę i wrzucamy do dużej miski. 
  2. Dodajemy groszek i resztę składników.
  3. Doprawiamy pieprzem, ewentualnie dodajemy jeszcze trochę czarnej soli. 
  4. Odstawiamy do przegryzienia się na noc.
Smacznego!
Gwarantuję, że goście nawet się nie zorientują, że to jest wegańskie! 
To jest proporcja składników na miskę sałatki dla 4 osób na jeden posiłek, wiec jeśli wasza rodzina liczy więcej albo po prostu jesteście łasuszkami to możecie podwoić, potroić...itd. ilość składników. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sos serowy!

No dobra trochę oszukałam tym tytułem, nie będzie w sosie sera. Ostatnio odkryłam najłatwiejszy , najszybszy i w ogóle naj sposób na uzyskanie kremowej konsystencji, cudownego głębokiego smaku i to bardzo, bardzo szybko i tanio. Wiec nie ma na co czekać i szybciutko się z Wami nim dzielę! SOS "SEROWY" Składniki:  1 opakowanie mrożonej zupy kalafiorowej (do tej pory używałam tej z lidla, biedronki i hortexa - wszystkie sprawdzają się świetnie)  1/2 szklanki płatków drożdżowych 2 łyżki sosu sojowego  2 ząbki czosnku pieprz zioła prowansalskie lub jakieś inne (opcjonalnie) Sposób przygotowania:  Zupę wrzucamy do garnka, zalewamy wodą tylko tak żeby przykryła wszystkie składniki. Gotujemy do czasu aż wszystko będzie miękkie (około 20 minut) Dodajemy resztę składników i blędujemy na gładką masę  I gotowe!   Prawda, że proste, szybkie i przyjemne ? Sosik nadaję się do natchosów, makaronu, lasagne.  Tutaj ogranicz...

Mleko kokosowe.

Dzisiaj wpadam do Was na szybko bo i przepis będzie ekspresowy. Niby zima do nas jeszcze nie przyszła ale wieczory mamy już chłodne. Ostatnio naszła mnie ogromna ochota na kakao ale w lodówce żadnego mleka roślinnego nie było widać, a jak wiadomo bez mleka to nie kakałko. Całe szczęście paczka z przedświątecznymi zapasami już do mnie dotarła a w niej wiórki kokosowe i siemię lniane. Długo się nie zastanawiając zabrałam się do roboty. Nastawiłam co trzeba i zanim się obejrzałam  piłam już pyszne kakao. Mam nadzieję, że i Wam zasmakuje. Zacznijmy jednak od podstawy tego pysznego napoju czyli mleka kokosowego ! Jeśli uda Wam się nie wypić wszystkiego od razu to możecie zaobserwować, że po nocy spędzonej w lodówce zacznie się rozwarstwiać. Warstwę górną (tę bardziej gęstą / tłustą ) można spokojnie ubijać na sztywną bitą śmietanę. Jestem pewna, że jak spróbujecie to już nigdy nie kupicie mleka kokosowego w sklepie, zwłaszcza, że moja propozycja kosztuje około 4 zł za litr plus na prawd...
To jeden z tych przepisów o kategorii: łatwe i szybkie ale szalenie pyszne!  Prawdziwe comfortfood z kopniakiem! Ta cytrynowa lekko orzeźwiająca nuta, dla mnie po prostu bomba! Zakochałam się no! I totalnie chce szerzyć tę miłość dalej! Jeśli tak jak ja kochacie ziemniaczki i jecie prawie codziennie, to to o tutaj to taka bardziej wykwintna wersja, można by rzec świąteczna, taka na przyjście gości i to nawet tych niespodziewanych, niezapowiedzianych. No co jak co, ale chyba cytrynę i ziemniaki to każdy ma w domu, no chyba, że akurat się skończyły, ale te produkty to nawet i w żabkach sprzedają, a te otwarte nawet jeśli niedziela niehandlowa.  Jest to niby przepis na ziemniaczki ale właściwie można też dorzucić marchewkę, pieczarki, cebulę, bakłażana, szparagi, wszystko co zamoczymy w tej marynacie będzie pyszne!   W tym przepisie w sumie to wszystko można zamienić, cytrynę na limonkę, oliwę na olej, sos sojowy na sól, pieprz świeżo mielony na młotkowany, a czosnek na c...