Przejdź do głównej zawartości

Pieczone placuszki gryczane z cukinią.

Coś niesamowitego, jak zawsze prosto, szybko i przyjemnie. Najbardziej uwielbiam dania jednogarnkowe bo właściwie robią się same i nie trzeba dużo myć jak już jest po wszystkim (jeden garnek), bo kto lubi zmywać? Ale takie pieczone cuda o których chcę Wam dziś opowiedzieć też mają coś wspólnego z wspomnianymi wcześniej jednogarnkowymi daniami, a mianowicie robią się same, kasza gotuje się sama, mieszamy z resztą składników, wstawiamy do piekarnika i znów możemy sobie iść powiesić pranie lub poczytać książkę, a właściwie możecie iść zrobić cokolwiek chcecie bo o to właśnie tu chodzi! Żeby jeść zdrowo, smacznie, wegańsko i nie urobić się po pachy, bo przecież jest jeszcze masa innych rzeczy do robienia w domu poza gotowaniem lub w pracy, może jakiś sport, to wszystko wymaga czasu. A oszczędzając go w kuchni możemy go wykorzystać gdzieś indziej. Absolutnie pyszne, wspaniałe żeby jeść na ciepło w domu z pastą z avocado ale również wyśmienite żeby zjeść na zimno lub wziąć ze sobą na wynos, mało tego sprawdzają się też jako zamiennik chleba, także można śmiało smarować je humusem i przystrajać ogórkami. Zaciekawieni? Opcji jest wiele, ale Wy na pewno znajdziecie swoją ulubioną, koniecznie dajcie znać jaką.


 PIECZONE PLACUSZKI GRYCZANE Z CUKINIĄ

Składniki:
  • 250 g kaszy gryczanej białej nie palonej
  • 50 g pestek słonecznika 
  • 1 cukinia
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 cebuli
  • pieprz, sól, majeranek, kumin, papryka słodka


Sposób przygotowywania: 
  1.  Kaszę płuczemy i gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. 
  2.  Cukinię i cebulę ścieramy na tarce.
  3. Pestki słonecznika prażymy na suchej patelni. 
  4. Kiedy kasza się ugotuje, blędujemy ją ( ale nie musi być bardzo dokładnie) 
  5. Wszystkie składniki łączymy ze sobą. 
  6. Formujemy placki na papierze do pieczenia, skraplamy je lekko z wierzchu olejem i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni Celcjusza piekarnika i pieczemy około 30 -35 minut (aż się zarumienią)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sos serowy!

No dobra trochę oszukałam tym tytułem, nie będzie w sosie sera. Ostatnio odkryłam najłatwiejszy , najszybszy i w ogóle naj sposób na uzyskanie kremowej konsystencji, cudownego głębokiego smaku i to bardzo, bardzo szybko i tanio. Wiec nie ma na co czekać i szybciutko się z Wami nim dzielę! SOS "SEROWY" Składniki:  1 opakowanie mrożonej zupy kalafiorowej (do tej pory używałam tej z lidla, biedronki i hortexa - wszystkie sprawdzają się świetnie)  1/2 szklanki płatków drożdżowych 2 łyżki sosu sojowego  2 ząbki czosnku pieprz zioła prowansalskie lub jakieś inne (opcjonalnie) Sposób przygotowania:  Zupę wrzucamy do garnka, zalewamy wodą tylko tak żeby przykryła wszystkie składniki. Gotujemy do czasu aż wszystko będzie miękkie (około 20 minut) Dodajemy resztę składników i blędujemy na gładką masę  I gotowe!   Prawda, że proste, szybkie i przyjemne ? Sosik nadaję się do natchosów, makaronu, lasagne.  Tutaj ogranicz...

Mleko kokosowe.

Dzisiaj wpadam do Was na szybko bo i przepis będzie ekspresowy. Niby zima do nas jeszcze nie przyszła ale wieczory mamy już chłodne. Ostatnio naszła mnie ogromna ochota na kakao ale w lodówce żadnego mleka roślinnego nie było widać, a jak wiadomo bez mleka to nie kakałko. Całe szczęście paczka z przedświątecznymi zapasami już do mnie dotarła a w niej wiórki kokosowe i siemię lniane. Długo się nie zastanawiając zabrałam się do roboty. Nastawiłam co trzeba i zanim się obejrzałam  piłam już pyszne kakao. Mam nadzieję, że i Wam zasmakuje. Zacznijmy jednak od podstawy tego pysznego napoju czyli mleka kokosowego ! Jeśli uda Wam się nie wypić wszystkiego od razu to możecie zaobserwować, że po nocy spędzonej w lodówce zacznie się rozwarstwiać. Warstwę górną (tę bardziej gęstą / tłustą ) można spokojnie ubijać na sztywną bitą śmietanę. Jestem pewna, że jak spróbujecie to już nigdy nie kupicie mleka kokosowego w sklepie, zwłaszcza, że moja propozycja kosztuje około 4 zł za litr plus na prawd...
To jeden z tych przepisów o kategorii: łatwe i szybkie ale szalenie pyszne!  Prawdziwe comfortfood z kopniakiem! Ta cytrynowa lekko orzeźwiająca nuta, dla mnie po prostu bomba! Zakochałam się no! I totalnie chce szerzyć tę miłość dalej! Jeśli tak jak ja kochacie ziemniaczki i jecie prawie codziennie, to to o tutaj to taka bardziej wykwintna wersja, można by rzec świąteczna, taka na przyjście gości i to nawet tych niespodziewanych, niezapowiedzianych. No co jak co, ale chyba cytrynę i ziemniaki to każdy ma w domu, no chyba, że akurat się skończyły, ale te produkty to nawet i w żabkach sprzedają, a te otwarte nawet jeśli niedziela niehandlowa.  Jest to niby przepis na ziemniaczki ale właściwie można też dorzucić marchewkę, pieczarki, cebulę, bakłażana, szparagi, wszystko co zamoczymy w tej marynacie będzie pyszne!   W tym przepisie w sumie to wszystko można zamienić, cytrynę na limonkę, oliwę na olej, sos sojowy na sól, pieprz świeżo mielony na młotkowany, a czosnek na c...