Przejdź do głównej zawartości

Posty

PadThai!

Ten przepis powstał dość spontanicznie, po prostu miałam ochotę na pad thai i zaczęłam szukać co mam akurat w domu, co by się nadało. Wyczarowałam to! Zasmakowało tak, że przez 3 dni z rzędu jedliśmy na obiad. Roboty samej w sobie nie jest dużo coś między 15 a 20 minut, zależy jak grubo pokroimy tofu i jaki makaron kupimy. Makarony są na prawdę różne, na każdym jest dokładnie napisane jak go przygotować, do tradycyjnego Pad Thai-a używa się ryżowych wstążek ale ja już robiłam ten sam przepis na nitkach ryżowych albo nawet na takich cieniutkich niteczkach z fasoli mung i białka grochu i też było pyszne. Myślę, że tutaj możecie się troszkę pobawić a zarazem też poznać po prostu te makarony. Składniki takie jak chilli lub olej sezamowy zaznaczyłam gwiazdką bo nie są one konieczne, pamiętajcie też, że zawsze w razie co zamiast świeżego chilli możecie dodać np. troszkę suszonego do sosu. A i jeszcze uważajcie z tą solą, w tradycyjnym Pad Thai-u jest jajko, ja jajek nie jem dlatego tylko tr...

Buraczane kimchi!

Bardzo zdrowe, jak wszystkie kiszonki, genialne dla naszego układu pokarmowego ale też dla immunologicznego! Działa trochę jak syrop z cebuli, który robiła mi moja mama gdy jako dziecko byłam chora. Szybko stawia na nogi, idealne na ten okres kiedy niby już ciepło i lato ale tak na prawdę trochę wieje i w jednej chwili pocimy a równocześnie nas obwiewa. O tym, dlaczego warto jeść buraczki w każdej postaci pisałam już  tutaj , dodam jeszcze tylko, że jedzenie buraczków również odczuwalnie poprawia wydolność organizmu. A jeżeli chodzi o smak to jest trochę ostre, trochę kwaśne a dzięki burakowi i marchewce również słodkie! Po prostu FENOMENALNE. Sprawdzi się genialnie do  sałatki z jarmużu , ale też to talnie polecam tak po prostu zwyczajnie z puree ziemniaczanym!    BURACZKOWE KIMCHI Składniki: 1 duży lub dwa małe buraki 1 kapusta pekińska 1 cebula 1 ząbek czosnku 1 marchewka 1 łyżka cukru  1 łyżeczka papr...

Bezmięsne ala' mięsne bolognese

Łatwo szybko wygodnie!  Miałam wczoraj spokojny dzień zajmowania się domem, jestem już co prawda po fazie wiosennych porządków. Bo jakoś tak nie wypada, żeby cieplutkie słońce wpadało przez brudne okna, prawda? I żeby odbijało się od brudnej podłogi. No więc poszłam wczoraj na powolny spacer z psem, wróciłam, wykąpałam się, leniwie troszkę czytając książkę, troszkę leżąc na kanapie wycisnęłam i wypiłam sok (4 marchewki, 2 jabłka, pietruszka, seler naciowy i dwie pomarańcze), nastawiłam wstążki marchewki do kiszenia, wszystko to nagrałam, posiałam kiełki, zasadziłam natkę pietruszki, wskoczyłam na matę, odrobiłam swoje zadania domowe zadane przez moją nauczycielkę do czasu następnych wspólnych zajęć/następnej praktyki. Wszystko działo się tak leniwie i spokojnie, moja głowa dryfowała gdzieś w obłokach i zupełnie straciłam rachubę czasu. No i nagle, z błogiego lenistwa wyrwał mnie SMS  - "Zaraz bd wracał". Och! Jakto? Z tego wszystkiego zapomniałam, że obiecałam zrobić obi...

Jarmużowa 2.0

Tak na prawdę to będzie już zupełnie inna sałatka niż ostatnio, no ale też z jarmużem i znów z kiszoną kapustą! Moim zdaniem to niesamowite połączenie daje tyle radości i euforii smaku, że nie potrafię z niego zrezygnować, jeśli jednak kiedyś nadejdzie kiedyś taka chwila, że będziecie mieli już dość możecie zawsze spróbować zamienić kapustę np. na kiszone ogórki. Niesamowite będą też kiszone buraki ! Tak na prawdę możecie też dodać wszystko na raz! Kiszonek zawsze mało. A przecież wszyscy już dobrze wiemy, że BURAKÓW NIGDY NIE ZA DUŻO! No ale wracając do jarmużu, który dziś będzie grał pierwsze skrzypce.... Och co ja się będę rozwijać, po prostu zróbcie i jedzcie! Będzie pysznie! A jak zdrowo! Jarmużowa z batatem! Składniki:  300 g jarmużu (bez łodyg, same liście) 200 g szpinaku/rukoli/botwinki(może być też wszystkiego po trochu) 2 łyżki kaparów(opcjonalnie) 1 czerwona cebula(pokrojona w kostkę) 1 duży upieczony batat (lub dwa mniejsze)  250 g kapust...

wspomnienie lata!

Nadchodzi taki czas, że już troszkę tęsknisz za wakacjami i masz ochotę je sobie przypomnieć! Krótkie dni, wiecznie ciemno, zimno i do tego wszystkiego pada marznący deszcz? Lato gdzie jesteś? Zima jest cudowną porą roku ale żeby tak na momencik przenieść się do tych ciepłych chwil? A czy jest łatwiejszy sposób niż przez jedzenie, które Ci się z nimi kojarzy? Spróbujcie! Rozpalcie w kominku, załóżcie krótkie spodenki, koszule flanelowe i conversy, wyciągajcie gry planszowe z pod łóżka i zapraszajcie znajomych! Jeśli jesteście tymi szczęściarzami, którzy mieszkają w domku to na spokojnie możecie zrobić sobie grilla na tarasie/balkonie/ogrodzie ale jeśli mieszkacie w bloku to nie rezygnujcie! Piekarnik też daje radę. Co jakiś czas jest też do kupienia w lidlu jakiś grill elektryczny. Przydaje się nie tylko na chwilę nostalgii ale np. do zrobienia burgerów, lub szparagów/karczochów. Spotkania tematyczne to wspaniały pomysł, gwarancja dobrej zabawy, spróbujcie raz a na pewno będziecie to...

Szybko, pysznie, włosko!

Z makaronem to miałam trochę problem, bo bardzo lubię ale nie umiem do końca  robić a i knajp z wegańskim makaronem to jak na lekarstwo. Jest taka jedna w Gdańsku i tam kiedyś zjadłam przepyszny makaron z sosem serowym, niestety był strasznie tłusty i przypłaciłam to bólem brzucha. Jest też w Warszawie taka typowo włoska restauracja, tam też byłam, ale to moim zdaniem to nieporozumienie, zamówiłam z sosem śmietankowym i szpinakiem... i dostałam makaron w mleku kokosowym i szpinakiem.. fuuuj. Nie no śmietankowy a kokosowy, to jest znaczna różnica, porcja była malutka i nawet się nie najadłam a zażyczyli sobie za to 28 złotych. Rozumiem, Warszawka, ale nigdy więcej nie chciałabym przeżyć takiego rozczarowania. Tak to ewentualnie gdzieś trzeba mieć szczęście żeby akurat trafić na niego w daniu dnia. No sama mogę jeszcze zrobić, ale jakoś nie bardzo mi to wychodziło do tej pory jak już wspomniałam, ale przynajmniej teraz już wiem dlaczego. A przecież najważniejsze to zdać sobie sprawę ...

Świąteczny makowiec!

Uwielbiam mak! I zawsze czekałam na święta między innymi ze względu na makowiec! Trochę głupota jak teraz o tym myślę, bo przecież mogę go sobie zrobić w każdej chwili, no ale może to po prostu już nie to samo? Nie wiem.  Strudle drożdżowe, no smaczne, wyglądają imponująco, ale nie moje, jakoś nigdy mi nie wychodziły, znalazłam wiec sobie inny przepis. Kolejny problem pojawił się kiedy zdecydowałam się przejść na dietę roślinną bo w tamtym innym przepisie było 6 jaj i kostka masła no i znowu zostałam bez makowca, nie robiłam go od kiedy zmieniłam swoje odżywanie na bardziej etyczne,  ale w tym roku już nie wytrzymałam, postanowiłam spróbować, i wiecie co? Jest jeszcze lepszy! Lekko piernikowy spód sprawia, że jeszcze bardziej smakuje świętami, lekka i chrupka kruszonka na wierzchu, mmmm..! I te przepiękne czerwone jagody goi, czyż nie jest uroczy? Ale sprzedam Wam jeszcze coś, ale to tak w tajemnicy!  Zrobiłam dwa ciasta na raz! I zajęło mi to nieco ponad go...